Przejdź do treści

HISTORIA


     Mały, drewniany jeszcze kościółek i klasztor OO. Bernardynów przy ul. Willowej w Lublinie nie jest pierwszym jaki Bernardyni zbudowali w tym mieście. Istniał i istnieje do dziś dawny klasztor i kościół pw. Nawrócenie św. Pawła Apostoła, który już od ponad stu lat - z powodu carskiej kasaty - został utracony i obecnie jest parafią księży diecezjalnych.
Informując więc o nowym klasztorze Bernardynów w Lublinie nie sposób nie wspomnieć o historii dziejów Zakonu na tym terenie.
O historii Bernardynów w Lublinie można przeczytać na stronie (Link do strony)
Aktualna strona pobernardyńskiego kościoła i parafii znajduje się tutaj (Link do strony)
Poniżej przedstawimy krótką historię Bernardynów w Lublinie:
     Historia Bernardynów w Lublinie sięga XV wieku. W roku 1459 mieszczanie zwrócili się do zakonu z prośbą o przyjęcie fundacji w Lublinie. Fundacja została przyjęta i już w następnym roku przystąpiono do budowy klasztoru i kościoła na placu poza murami miasta. Były to budowle drewniane, wzniesione z ofiar mieszczan.
Ówczesne władze miejskie ze względu na bezpieczeństwo miasta nie zgodziły się na klasztor murowany. Dzięki staraniom zakonników i ofiarności mieszczan lubelskich klasztor był zawsze zadbany, dobrze zagospodarowany i na tyle obszerny, że już w 1469r. odbyła się w nim kapituła Prowincji. W tym też roku uzyskano od króla Kazimierza Jagiellończyka zezwolenie na budowę murowanego kościoła i klasztoru. Dzięki ofiarności dobrodziejów i głównego fundatora Kazimierza Jagiellończyka zbudowano duży kościół w stylu gotyckim i konsekrowano w 1496 r. pw. Nawrócenia św. Pawła. Również klasztor wybudowany w tym samym stylu zaliczono do jednego z większych i ważniejszych w naszej zakonnej prowincji.
Ze względu na znaczenie klasztoru i jego centralne położenie urządzono w Lublinie szereg kapituł prowincjalnych Po 1530 r. dokonano częściowej przebudowy klasztoru i znacznie upiększono kościół. Król Zygmunt August wybiera ten kościół jako największy z lubelskich i w nim śpiewa hymn dziękczynny ‘Te Deum Laudamus’ na zakończenie obrad Unii Litwy z Koroną, Zakonnicy prowadzili także szeroką akcję antyreformacyjną, a kronika zanotowała szereg nawróceń. W latach 1594-97 zorganizowano tu nawet studium filozoficzne a w 1642 r. powstało studium generalne teologii działające aż do kasacji.
     Niestety wielki pożar, który wybuchł w 1599 r.(1602) zniszczył całkowicie kościół i klasztor. Jednak umiłowanie bernardyńskiego kościoła zmobilizowało mieszczan i okoliczną szlachtę do natychmiastowej odbudowy spalonego obiektu sakralnego, nadając mu nową renesansową bryłę i
wspaniałe bazylikowe wnętrze.
     Rola klasztoru lubelskiego znów wzrosła i stał się on miejscem częstych zjazdów zakonnej prowincji. Podczas podziałów zakonu w Polsce na prowincje, klasztor lubelski zawsze stawał się przedmiotem sporów, gdyż obu prowincjom na nim zależało. O wielkiej roli lubelskiego klasztoru świadczył fakt, że w XVIII w. przebywało w nim zazwyczaj od 40 do 50 zakonników, a ojcowie prowadzili ożywione duszpasterstwo nie tylko w kościele własnym ale udzielali również pomocy duszpasterskiej w innych kościołach lubelskich i poza miastem.
     Szczególnym kultem, już w pierwszym kościele, a jeszcze bardziej w odbudowanym cieszył się św. Antoni Padewski. Obrał Go sobie za Patrona Trybunał Koronny uciekając się do Niego w sprawach sądowych. Św. Antoni stał się patronem miasta Lublina. Powstało Bractwo św. Antoniego i ufundowano dlań specjalną kaplicę. Stopniowo kościół przekształcał się w prężne sanktuarium św. Antoniego.
     Powstało też Bractwo św. Anny mającej w tym kościele specjalną kaplicę, oraz Bractwo św. Iwona zrzeszającego głównie prawników.
W 1738 r. podjęto gruntowne odnowienie wnętrza kościoła. Wyburzono też część klasztoru a wybudowano ją od fundamentów - znacznie obszerniejszą. W 1753-60 wymieniono niemal wszystkie ołtarze na nowe - ozdobniejsze.
     Powstanie listopadowe, przemarsze wojsk i represje rosyjskie spowodowały wiele strat ale konwent bernardyński po raz kolejny odrestaurowano i klasztor cieszył się nadal dużą popularnością w mieście i okolicy, gdzie zakonnicy udzielali się przez misje i kazania.
     W latach 1861 i 1862 Bernardyni lubelscy brali czynny udział w manifestacjach narodowych. Urządzano nabożeństwa i uroczyste procesje o charakterze narodowo-patriotycznym. Pociągnęło to za sobą represje ze strony władz rosyjskich. Przełożony klasztoru i wielu zakonników zostało skazanych na areszt w twierdzy lub zesłanie na Syberię. Nie odstraszyło to jednak innych od akcji patriotycznych. W czasie powstania styczniowego klasztor lubelski stanowił ważny ośrodek działalności patriotycznej. Tutaj werbowano ochotników do walki z zaborcą, odbierano przysięgi i kierowano do oddziałów, udzielano też schronienia prześladowanym i pomagano potrzebującym. Nie uszło to uwagi władz zaborczych dlatego też ukaz carski z 1864 r. o kasacie klasztorów, w pierwszym rzędzie dotknął konwent Bernardynów lubelskich. Rosyjskie władze nakazały likwidację klasztoru, a zakonników przymusowo wywieziono z Lublina. Klasztor, który pełnił ważną rolę religijną, kulturową i narodową został zlikwidowany.
     
Bernardyński kościół oddano w zarząd mianowanego przez władze rektora. Część klasztoru przeznaczono na potrzeby zarządu miejskiego, a potem częściowo rozebrano. Biblioteka licząca 2640 woluminów została porzucona w nieładzie. Dopiero w 1875 i 1914 przewieziono ją do Seminarium Duchownego w Lublinie. Dwadzieścia lat po kasacji, w 1884 r., przy kościele klasztornym erygowano parafię istniejącą do dziś.
Bernardyni wielokrotnie zwracali się do biskupów lubelskich z prośbą o zwrot klasztoru i kościoła. Najbardziej zaangażowano się w tę sprawę po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, w nurcie powszechnych działań rewindykacyjnych dokonywanych przez zakony, które ucierpiały wskutek polityki władz zaborczych. W przypadku kościoła bernardyńskiego w Lublinie (jak i w wielu innych miastach Polski) nie udało się klasztoru odzyskać. Podobny skutek przyniosły prośby z 1956 r. i 1963 r. W późniejszych latach wielokrotnie prowadzone były rozmowy z Biskupami lubelskimi dotyczące powyższego tematu (ostatnio w 1997 r. z Abp. Józefem Życińskim). Bernardyni, zgodnie z duchem posłuszeństwa św. Franciszka z Asyżu, przyjmują każdą odmowną decyzję władz Kościoła, bo pragną jedynie, aby ich świątynia dobrze służyła wiernym i miała dobrą opiekę konserwatorską - natomiast zawsze chętnie powrócą do swoich historycznych miejsc.



Współczesna obecność Bernardynów w Lublinie.

     Aby zakonnicy, szczególnie ci studiujący i pracujący na KUL-u mogli mieć miejsce na tymczasowe zamieszkanie, przełożeni zakonni zakupili w 1977 r. mieszkanie, w bloku przy ul. Kurantowej 4. Było to mieszkanie w wieżowcu na 7 piętrze, ale mimo wszystko był to jakiś krok w kierunku ponownego zadomowienia się Bernardynów w Lublinie.

     Sytuacja uległa zmianie pod koniec lat 80-tych. Dzięki zabiegom prowincjała Bernardynów O. Andrzeja Pabina, w 1989 r. Ks. bp ordynariusz Bolesław Pylak wyraził zgodę na założenie domu zakonnego z prawdziwego zdarzenia oraz podjęcie starań u władz państwowych o lokalizację klasztoru i kościoła na terenie projektowanego osiedla "Botanik", zaś Wojewoda lubelski pismem wyraził zgodę na budowę tymczasowego punktu duszpasterskiego w rejonie ul. Willowej.
     Historyczne zdarzenie miało miejsce dnia 11.08.1991 roku, gdy odbyła się uroczystość poświęcenia drewnianej kaplicy. Aktu tego dokonał Ks. bp Bolesław Pylak, ordynariusz lubelski, w asyście Ks. bpa Marcjana Trofimiaka, biskupa pomocniczego lwowskiego, O. Andrzeja Pabina, prowincjała OO. Bernardynów oraz księży z dekanatu i ojców zakonnych.

     Bernardyni zamieszkali w drewnianym klasztorze i zajęli się pracą duszpasterską w niewielkiej ok. 0,5 tyś. parafii.
     W 1996 r. rozpoczęto budowę nowego - murowanego - klasztoru i kościoła. Do końca roku 2002 - dzięki pomocy finansowej wszystkich klasztorów bernardyńskich - wykonano większość prac budowlanych i wykończeniowych pozwalających na zamieszkanie w nim zakonników studiujących i wykładających na KUL oraz pracujących przy parafii. . Informacje i zdjęcia z budowy można zobaczyć tutaj.
     Budowa nowego, murowanego kościoła rozpoczęła się w 2005 r. i postępuje wraz z rozbudową nowego osiedla. Obecnie parafia liczy ok. 4 tyś. osób. Przejście do nowego kościoła nastąpiło uroczyście 18 grudnia 2011 r. (w 20-lecie istnienia parafii). Uroczystościom przewodniczył arcybiskup Kijowa Herkulan Malczuk (bernardyn). Surowy jeszcze stan kościoła był stopniowo wykańczany i wyposażany, a w 2016 r. (2 25-lecie parafii) nastąpił uroczysty akt konsekracji kościoła, którego dokonał Ks. abp Stanisław Budzik, metropolita Lubelski. Obecnie trwają dalsze prace zdobnicze wnętrza kościoła oraz placu przedkościelnego.


PATRON  PARAFII

      Patron nowego kościoła OO. Bernardynów w Lublinie jest Św. Brat Albert Adam Chmielowski. Urodził się w 1845 r. Swoją drogę do świętości rozpoczął w klimacie zawieruch wojennych. Brał udział w Powstaniu Styczniowym, co przypłacił więzieniem i kalectwem (w tym czasie Bernardyni za udział w Powstaniu utracili klasztor w Lublinie i w wielu innych miastach). Po 1864 r. studiował malarstwo i prowadził działalność artystyczną. Wkrótce jednak swoją duszę artysty zapragnął poświęcić Bogu. W 1880 r. rozpoczął nowicjat u Jezuitów, ale opuściwszy go z powodu słabego zdrowia zaczął interesować się trzecim zakonem św. Franciszka z Asyżu. Szerząc idee franciszkańskie odkrył to, czego szukał - oblicze Chrystusa w krakowskiej biedocie. Po ślubach i obłóczynach, już jako brat Albert, zakładał tzw. ogrzewalnie miejskie oraz domy dla sierot i starców. Założył franciszkańskie zgromadzenie braci (1888) i sióstr (1891), zwanych popularnie albertynami i albertynkami. Spracowany i schorowany zmarł w 1916 r. Papież Jan Paweł II dokonał jego beatyfikacji na Błoniach Krakowskich w 1983 r., a kanonizacji w Rzymie 12 XI 1989 r. W tym samym roku Bernardyni powrócili do Lublina, dlatego nowy kościół i parafię dedykowali temu franciszkańskiemu Współbratu, który podobnie walczył o wolną Polskę, a w swym życiu głosił idee św. Franciszka poprzez umiłowaniu ubogich.
Jego zawołanie to -
„Być dobrym jak chleb, który dla każdego leży na stole, z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się, jeśli jest głodny” (Św. Brat Albert)
VIDEO o Br. Albercie












OPRACOWANIE - O. dr Julian Śmierciak OFM
Wróć do spisu treści